sobota, 2 lipca 2016

FOOD BOOK || 1


No i przyszedł ten czas kiedy po maturach wracam na bloga! Trochę to trwało, przyznaję, ale mam nadzieję, że warto było czekać. Mam w planach trochę kulinarnych, fit przepisów, więc mam nadzieję, że niektórzy z Was z tego faktu się ucieszą, bo wiem, że ludziom, którzy średnio lubią gotować często brakuje pomysłów na zdrowe potrawy czy przekąski, co skutkuje tym, że codziennie jemy to samo. Wtedy poddajemy się w naszej walce o szczupłą, wymarzoną sylwetkę myśląc, że to wszystko nie ma sensu. Dziś ja przychodzę do Was z takim przykładowym food bookiem.

sobota, 27 lutego 2016

Warszawa - koncert Kodaline || 18.02.2016

"It's time to let it go, go out and start again"

Ponad tydzień temu nadszedł dzień, na który bardzo, bardzo długo czekałam. Otóż - 18 lutego, odbył się koncert Kodaline! Jak wiecie lub też nie, Kodaline namiętnie słucham już od długiego czasu i szalenie ich lubię oraz bardzo mnie inspirują. Na ten dzień czekałam miesiące. Kodaline w Polsce pierwszy raz zawitało na Openerze, pamiętam, jak nie mogłam sobie darować tego, że mnie nie będzie w ten dzień nad morzem, ale żyłam nadzieją, że po tym epizodzie na Openerze Kodaline przyjedzie ze swoim własnym koncertem - no i tak się stało, niewiele miesięcy później ogłoszono ich koncert w Warszawie, w Palladium. Rok temu, 13 lutego 2015 - Ed Sheeran miał swój koncert w Warszawie, który wypadał w moje ferie, w tym roku koncert Kodaline także wypadł na moją przerwę zimową, czyż nie miałam ogromnego szczęścia?

wtorek, 22 grudnia 2015

Ranczo Budrysa


Cześć Misie! Parę dni temu dostałam propozycję zrobienia zdjęć na terenie jednej z restauracji/ośrodka wypoczynkowego w pobliżu mojego miasta. Wahałam się, bałam się, że nie podołam zadaniu, bo jednak to już coś poważnego, zdjęcia "zlecenie". W końcu uznałam, że trzeba próbować, może mi się uda, może wyjdzie coś fajnego? Bo przecież, lepiej spróbować i gdy nie wyjdzie powiedzieć "no trudno", niż żałować, że się nie spróbowało, a nuż wyszłoby coś super. Spróbowałam i z całego serca nie żałuję! Jak tylko przyjechałam do Rancza Budrysa poczułam zakochanie od pierwszego wejrzenia! Jest tam tak przepięknie, naprawdę, nie byłam w życiu w piękniejszym miejscu na ziemi. Zostałam tam też poczęstowana pizzą i lemoniadą - przysięgam, że nigdy w życiu nie jadłam lepszej pizzy i nie piłam lepszej lemoniady - a uwierzcie, jestem wybredna. Wrzucam Wam na dole to co udało mi się uchwycić :) Ja jestem zadowolona, a jak Wam się podoba moje pierwsze starcie z tak poważnym zadaniem?